Blog > Komentarze do wpisu
Tłustoczwartkowy wierszyk o pączkach

Nie chce ci się wstawać? Pomyśl dziś o pączkach!

Zimno, ciemno? Pączkiem się pociesz od rana...

Idź do pracy, pączki trzymając w swych rączkach,

Tam znów pączka przekąsisz - sprawa murowana.

 

Kogokolwiek dziś spotkasz, pączka zjedzcie społem,

Na nerwy – pączek dobry, na stres – nie zaszkodzi,

aż po dwudziestym pączku, lądując pod stołem

Pomyślisz: „Dość! Nie mogę!” I o to w tym chodzi!

 

czwartek, 23 lutego 2006, annajedi
Komentarze
2006/02/24 20:34:03
Przydało by się trochę umiaru z tymi pączkami. Może zrezygnować z dwudziestego?
-
2006/02/25 13:33:48
No, w sumie to ja zjadłam w ten czwartek tylko dwa pączki, ale mam poczucie że to mało...
-
2007/10/19 09:56:56
Witam

Bardzo fajne, podoba mi się, tak trzymaj

pozdro
Marcin
-
Gość: , bbj241.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/06 22:15:06
Przyszły do sklepu zajączki:
- Podobno tutaj są pączki
chcemy zobaczyć czy świeże
- Proszę niech zając wybierze
Zając się złapał za głowę
- Dlaczego takie brązowe?
Pączki są przecież zielone
I wziął braciszka na stronę
I szepnął: - Zostawmy je lepiej
Nie warto kupować w sklepie
Jest wiosna, sok w pączkach dojrzewa
Najświeższe zjemy wprost z drzewa
-
Gość: , bbj241.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/06 22:15:24
Przyszły do sklepu zajączki:
- Podobno tutaj są pączki
chcemy zobaczyć czy świeże
- Proszę niech zając wybierze
Zając się złapał za głowę
- Dlaczego takie brązowe?
Pączki są przecież zielone
I wziął braciszka na stronę
I szepnął: - Zostawmy je lepiej
Nie warto kupować w sklepie
Jest wiosna, sok w pączkach dojrzewa
Najświeższe zjemy wprost z drzewa